Czy spotkałeś się z takim problemem? Podchodzisz do obiektu, ustawiasz aparat, jest ciemno więc odpalasz lampę błyskową i pstryk. A na fotce wyskakuje po środku, od dołu, ogromny cień. Tak jak na zdjęciu poniżej.
Jak go uniknąć?
Robiąc zdjęcia lustrzanką z wykorzystaniem wbudowanej lampy błyskowej może powstać sytuacja, w której na drodze światła z lampy w stronę obiektu stanie obiektyw. Należy wtedy sprawdzić po pierwsze, czy osłona przeciwsłoneczna nie jest czasem założona na obiektyw (należy ją wtedy zdjąć), a po drugie czy nie da się zrobić tego zdjęcia z dalszej odległości. Wtedy mamy już inne kąty i jest mniejsza szansa na powstanie cienia.

Zdjęcie zrobione z dalszej odległości, niż przy pierwszym zdjęciu.
Innym, ale już kosztowniejszym rozwiązaniem jest zastosowanie zewnętrznej lampy błyskowej, ze znacznie dalej oddalonym od osi obiektywu palnikiem.
Ostatnie wpisy w kategorii - Błędy w fotografii
- Błędy popełniane przy fotografowaniu fajerwerków? - 21.11.2011
- Co zrobić, gdy refleksy świetlne psują zdjęcie? - 22.07.2011
- 7 typowych błędów na zdjęciach w handlu internetowym - 23.09.2010
- Wieża się wali? To ją wyprostuj. - 25.11.2008
- Błąd autofokusa w trybie makro - 25.09.2008
- Zdjęcia przez szybę i błąd autofokusa - 23.09.2008
- Źle dobrany punkt ustawienia ostrości - 14.09.2008
Tagi: błędy, cień, lampa błyskowa












piątek, 10 wrz 2010 o 10:18
Witam ja ma czasami taki cień jak zakładam tulejkę gdy zakładam filtr połówkowy to po zrobieniu zdjecia ukazuje się taka ciemna plama, sam nie wiem czemu, gdy robię zdjecie z obojetnie z jakimś filtrem ale bez filtra połówkowego tylko sama tulejka i filtr to ciemnej plamy nie ma. Może jak zakładam tę przystawkę na szkiełko połówkowe i za duża odległość jest miedzy tulejka a obiektywem jest za długa,sam nie wiem może ktoś by wiedział na ten temat to proszę o parę słów, pozdrawiam Mirosław Jabłoński Z-ne
piątek, 10 wrz 2010 o 11:22
Miro-33, jak założysz tulejkę z filtrem połówkowym, to spójrz na aparat z boku i sprawdź, czy w osi pomiędzy fotografowanym obiektem, a lampą błyskową jakiś element filtra, przystawki, obiektywu czy tuli nie zasłania światła. Jeśli tak jest to masz odpowiedź.
W zależności od miejsca lampy błyskowej w aparacie ten cień będzie się pojawiał z drugiej strony. Jeśli lampa jest po prawej stronie (patrząc z za aparatu), to cień będzie po lewej stronie na dole.
piątek, 10 wrz 2010 o 19:50
Witam Pana. Przystępując do sprawy : rzeczywiście , to jest ten cień. Jak przypuszczałem , a co Pan potwierdził , to może być tez za bliska odległość od fotografowanego obiektu. A za radę/tę ze zdjęciem osłony p.słonecznej/ serdecznie dziękuję. To chyba jest strzał w dziesiątkę. Ona chyba jest winna powstawania tego cienia. Na początku nasze znajomości , a juz rozwiązany jeden problem. Gratuluję. Jestem starszym człowiekiem , a ciągle się uczę. Dziękuję za już i pilnie śledzę każdą podpowiedż. Mam już następny problem , ale to chyba już następnym razem. A tymczasem życzę miłego wikendu. Z wyrazami szacunku : Adam Panienkowski.
sobota, 11 wrz 2010 o 18:28
Witam p.Przemka robiłem próbę z tulejką i filtrem połówkowym lekka ciemna plamka pokazuje się gdy używam lampy błyskowej ponieważ ona oświetla dolną część tulejki. Widać że światło bije na dolną cześć dolnej tulejki i w tedy powstaje odbicie tej dolnej części tulejki. Robiąc zdjęcia bez użycia lampy błyskowej nie powoduje zaciemnienia dolnej tulejki. Dzięki za poradę bo teraz sprawdzałem z lampą i bez lampy i daje lepsze efekty bez. Jak by Pan podał swój email to bym Panu przesłał fotkę jak to wygląda, mój email to mirko-33@o2.pl pozdrawiam Mirosław Jabłoński Z-ne.
wtorek, 21 wrz 2010 o 15:29
W moim sony cybershot dsc-h 50 sprawę rozwiązałem inaczej. Aparat ma lampę dokładnie nad obiektywem i też czasem rzuca cień obiektywu na fotografowany przedmiot. Zmajstrowałem sobie dyfuzor z kartki bloku technicznego, a na przód dałem cieńszą kartkę, żeby nie osłabiać tak bardzo światła. Dyfuzorek zrobiłem takiej długości, żeby nieco wystawał poza obiektyw i był delikatnie nachylony do dołu. Oprócz tego, że problem cienia obiektywu zniknął, to jeszcze załatwiłem sprawę rozproszenia światła, które z małych odległości tworzyło paskudne cienie za fotografowanym obiektem.
wtorek, 21 wrz 2010 o 16:00
@Adrian dobry pomysł. Takie rozwiązanie również dobrze powinno sprawdzić się przy zdjęciach makro.