Odwieczne pytanie. I w zasadzie odpowiedź nasuwa się sama, że fotograf, ale … Ale nawet najlepszy fotograf bez aparatu nie zrobi żadnego zdjęcia. Więc jak to jest właściwie? Co sądzisz na ten temat?
1. Czy super fotograf kiepskim sprzętem może zrobić dobre zdjęcie?
2. A, czy kiepskiemu fotografowi wystarczy super sprzęt, by robić dobre zdjęcia?
3. Czy mając super sprzęt można umieć mniej?
Ostatnie wpisy w kategorii - Różne
- Szalony świat fotografów - 15.01.2012
- Wesołych Świąt Bożego Narodzenia - 22.12.2011
- Język obrazu w fotografii - bezpłatny webinar - 24.11.2011
- Kurs Photoshop z Rzeczpospolitą - jutro Fotografia - 13.09.2011
- Dowcipy i przysłowia o fotografach - 9.09.2011
- Konkurs "Co jeszcze w ebooku?" - wyniki - 22.05.2011
- Jak odczytać dane EXIF ze zdjęć w komputerze? - 3.05.2011











poniedziałek, 10 sie 2009 o 15:39
„Co, że sprzętu kupa, gdy fotograf d…”. Lepsze zdjęcie zrobi doświadczony fotograf kiepskim sprzętem niż na odwrót.
wtorek, 11 sie 2009 o 10:13
I najlepszy sprzet nie pomoze dupnemu fotografowi. Z drugiej strony dobry fotograf bedzie mocno ograniczony kiepskim sprzetem i mam tu na mysli mozliwosci optyki i aparatu a nie funkcje typu detekcja twarzy itp. Prawda jest taka ze dobry fotograf potrafi wykorzystac swoj sprzet w 100% jego mozliwosci
Majac super sprzet nie mozna umiec mniej, a takich jest sporo pokupuja Canony EOS 5D, 10 szkiel bo ich na to stac a i tak zdjecia w programie P, wszystko na auto, zdjecia od razu w JPG i nic ciekawego posrod 10000 zdjec z 1 wakacji…
wtorek, 11 sie 2009 o 14:51
„Dobre zdjęcie nie zależy od aparatu, ale od osoby, ktora trzyma go w ręce”. Mimo wszystko
niedziela, 16 sie 2009 o 16:07
Fakt Doświadczenie to podstawa
ale faktem jest że lepiej doświadczenie zbierać na lepszym sprzęcie, ale można to doświadczenie zebrać na gorszym ja się uczyłem na małpkach, i myślę że dobrze na tym wyszedłem
B. im więcej zdjęć tym lepiej xD
czwartek, 3 wrz 2009 o 15:32
Myślę że jak fotograf niedoświadczony to nawet i zajebisty sprzęt mu nie pomoże. Ja nie jestem doświadczonym fotografem, ale coś tam wiem- ostatnio porównywałam zdjęcia swojego marnego Canona 400d z zajebistym Canonem 5Dmark2. i moje były lepsze. co z tego że różnica w gotówce to kilkanaście tyś? tak naprawdę różnica w sprzęcie jest taka że daje nam większe możliwości matrycy, ale oprócz tego nic za nas nie zrobi;)
czwartek, 3 wrz 2009 o 23:10
Ja myślę, że tu prawda leży gdzieś po środku. Sprzęt, to przedłużenie ręki, oka i wyobraźni fotografa. Kiepski sprzęt może w pewnych sytuacjach ograniczyć nawet najlepszego fotografa, a najlepszego sprzętu nie wykorzysta fotograf kiepski. Obydwie pary nie bardzo, prawda? A najlepszy fotograf z najlepszym sprzętem i słaby ze słabym? Słaby sprzęt zmusza do myślenia aby jak najpełniej go wykorzystać, więc w pewnym sensie może pomóc słabemu fotografowi. Bardzo dobry sprzęt u bardzo dobrego fotografa… wiadomo
piątek, 4 wrz 2009 o 11:14
Przeglądając magazyn „Pozytyw” nr 7/99 wpadł mi w oko cytat: „Zdjęcie powstaje w głowie fotografa. Aparat jest tylko niezbędną przeszkodą”. Spodobał mi się ten punk widzenia. Można by zatem rzec – im lepszy aparat, tym mniejsza przeszkoda. Aparat można kupić, a tego co w głowie, trzeba się nauczyć
środa, 11 lis 2009 o 21:24
Zasłyszana historia:
Pewna kobeta poprosiła fotografa żeby zrobił jej parę zdjęć. Po skończonej sesji zobaczyła efekt i powiedziała „świetne zdjęcia – musi pan mieć super sprzęt…”
Fotograf nic nie odpowiedział. Kobieta przygotowała obiad i zjedli go razem. Fotograf podziękował i powiedział „świetny obiad – musi pani mieć super garnki…”